sobota, 27 lipca 2013


ROZDZIAŁ 1 
,,BILET DO LEPSZEGO ŚWIATA''


     Obudziłam się o 6:30. Jak zwykle mój niemiłosiernie wkurzający budzik zaczął doprowadzać mnie do szału.
Właśnie zaczynałam  zbierać się do szkoły, kiedy nagle do mojego pokoju wparowała moja młodsza siostra-Julka.

Ta dziewczyna ma kompletnego świra na punkcie Zacka (czy jak mu tam). Wychodząc na zewnątrz doznałam szoku. Było ładnie!
Chyba pierwszy raz od niepamiętnych czasów świeciło słońce.

     Oczywiście jak zwykle spóźniłam się na autobus przez co w klasie byłam 15 min. po dzwonku, bo musiałam iść pieszo.

     Po dzwonku oznajmującym przerwę Ewelina, Kasia i Zosia (którą nazywam Zosiek) obleciały mnie i zaczęły coś gadać o tym całym zaspole, jak im tam... nie ważne, nie pamiętam. 
Osobiście nazywam ich ,,One Cośtam''. 
Kiedy Ewelina przestała bredzić coś o Harrym (bo tylko jego imie zapamiętałam z całej piątki), Kaśka o tym, co boi sie łyżek, a Zośka o tym, co tak dużo je oznajmiłam im, że dostałam od rodziców zarąbisty prezent na 18 urodziny.
- Co to za prezent? - spytały równocześnie.
- Bilet do Anglii, do Londynu. - odpowiedziałam.
- OMG! Pozazdrościć. - wydukała rozmarzona Ewela.
- Ale to nie wszystko. Bilety są cztery. - powiedziałam z uśmiechem.
- Czyli co, jedziesz z rodzicami i z Julką? - zapytała jak zwykle domyślna Zośka.
- Nie wariatko! Wy jedziecie ze mną.
- Co?! Żartujesz?! - zapytała niedowierzając Kaśka.
- Nie. Mówie całkiem poważnie.

- Nie wierze, nie wierze, nie wierze! - darła sie Ewela.
- Na ile jedziemy? - wtrąciła Zośka.
-Na całe wakacje. - powiedziałam i posłałam im mój klasyczny uśmiech.
- Już nie mogę się doczekać wakacjii - powiedziała uradowana Zośka.

Wracałyśmy już do domu (dziewczyny uparły sie, że pójdą do mnie zobaczyć te bilety). Przekraczając próg domu doznałam szoku.
Mama była cała czerwona i spłakana.
- Mamo, co sie stało?
- Julka nie wróciła ze szkoły. - powiedziała wciąż pochlipując.
- A dzwoniłaś do jej koleżanek? - spytałam smutno.
Nie zdazyła odpowiedzieć, bo do domu wparowała moja młodsza siostra.
- Hej mamo, przepraszam, że tak późno wracam, ale... Mamo, ty płakałaś?
- Czyś ty zwariowała? Ja tu o mało ze strachu o ciebie nie umarłam - wydarła sie tak, że ja, moja sis i moje przyjaciółki omało nie spadłysmy ze schodów (bo byłyśmy już na pierwszym stopniu).
-Mamo daj spokój, mam już prawie 14 lat. - odpowiedziała moja nieźle wystraszona siostra.
- No właśnie PRAWIE!
- Mamo, mam przecież urodziny za miesiąc...
- Przepraszam! Bardzo miło słuchało mi sie waszych wrzasków, ale niestety my już idziemy z dziewczynami na góre.
- O dziewczynki, nie zauważyłam was. - powiedziała z szerokim uśmiechem na twarzy. Dziewczyny słysząc wypowiedź mamy wybuchły głośnym śmiechem.

Gdy znalazły sie w moim pokoju dorwały biurka.
- Co wy robicie?! - spytałam zdziwiona i troche zła, że grzebią w moich rzeczach.
- Jak to co? Szukamy biletów. - walnęła prosto z mostu Zośka.
- No pięknie, dzięki, że grzebiecie w moich rzeczach!
- To gdzie te bilety? - spytała troche zmieszana Ewela.
- Tu - powiedziałam dając każdej po jednym.
Sekunde później zdziwiona zobaczyłam, że Kaśka dusi sie własnym powietrzem.
- Kaśka co ci?!
- Przecież z tyłu tych biletów pisze, że są to też bilety na koncert One Direction! - wydarł sie Zosiek.
Zdziwione dziewczyny (łącznie ze mną) zajrzały na drugą strone biletu.
- Jezu rzeczywiście! - wydarła sie Ewelina.
- OMG - wydukała Kaśka.
- O Boże - powiedziałam z jękiem następnie robiąc face palma.
- O daj spokój Marta, będzie super.
- Tak, napewno - powiedziałam z zarzenowaniem.
To jest bilet do lepszego świata! - krzyczała Ewelina.
- Nasze marzenie sie wreszcie spełni. - powiedziała przez łzy Kaśka.
- Chyba sie rozbecze. - to dla odmiany była Zośka.
- To chyba jakiś koszmar. - powiedziałam tylko i schowałam bilety do mojej ,,SZUFLADY SKARBÓW''.


-----------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam za wszystkie błedy, które znalazły sie w tekście, ale nie miałam czsu ich sprawdzać. Mam nadzieje, że podoba wam sie pierwszy rozdział i będziecie czytać dalsze.
PS:Rozdziały powinny sie pojawiać codziennie, bo mam dostęp do internetu.
-----------------------------------------------------------------------------------